środa, 20 czerwca 2012

Cz. I Przepowiednia rozdział I Wielka wojna

Wiele  wieków temu w pradawnej krainie Akapte żyły 3 rasy ludzie, elfy i krasnoludy, nie toczyły wojen ani nie były zaprzyjażnione. Pewien potężny mag zwany Eldrih zaślepiony żądzo władzy i bogactwa wezwał na pomoc mroczne siły. Niestety demony wykorzystały to aby otworzyć portal, i wysłać do krainy Akapte orków. Eldrich został zabity a portal został otwarty bez możliwości zamknięcia. Orkowie zbudowali swe osady na terenach ludzi w królestwie Eworen. Przez kilka miesięcy ludzie i orkowie nie walczyli ze sobą. Po kilku latach orkowie i ludzie toczyli zażarte walki na terenie Eworen. W tym samym czasie na terenach gór Gorandul w siedzibie krasnoludów pod powierzchnio w starych kopalniach szamani orków odprawiali mroczne rytułały przez które rozpętała się zaraza która zabijała wszystkich a potem powstawali jako nieumarli. Krasnoludy zadły sobie sprawę że ta zaraza może zniszczyć wszystko na swojej drodze i próbowali wszystkich metod aby ją powstrzymać, bez skutecznie. Na końcu największy szaman orków i nekromana udali się do krainy elfów Iramon aby tam wezwać władce demonów Deteroka. Elfy broniły się przed demonami przez długi czas ale i one uległy. Gdy wszystkie królestwa upadły ich królowie postanowili się zjednoczyć. Król ludzi Talos, król krasnoludów Dyimitr i największ kapułanka Elun Shaiera postanowili zebrać wszystkich żywych i udać się do Eworen by tam się przeciw stawić złu. Z biegem czasu Deterok zwyciężał a nadzieja na zwyciestwo znikneła. Talos postanowił że wszyscy powinni zatakować Deteroka wszystkimi siłami, wielu nie podobał się ten pomysł ale po namyśle zgodzili się na ten pomysł. Talos, Dymitr i Shaiera zebrali swe wojska i wyruszyli na bój. Po kilku godzinach marszu dotarli do ruin miasta Randamo tam już czekał Deterok ze swą armio. Ludzie, elfy i krasnoludy nie były pewne zwycięstwa wręcz przeciwnie wszyscy myśleli że przegrają i zostaną potępieni na zawsze. Orkowie, nieumarli i demony byli pewni zwycięstwa i drwili z przeciwnika. Talos wszedł na powalono kolumne i zagrzewał wszystkich do walki.
-Dziś jest dzień sondu, dziś zakończymy wojnę, może polegniemy a może nie tak czy inaczej bendo wiedzieć że nie jesteśmy tchórzami ale dzielnymi wojownikami. Za wolność !!!  
Wszyscy ruszyli do walki miecze zderzały się ze sobą, tarcze pękały pod naciskiem młotów i toporów strzały   latały jak iskry przeszywające ciała, magowie rzucali potężne zaklęcia które rozrywały świat. Talos ruszył na Deteroka unikając jego czarów zbliżał się do niego. Shaiera w tym czasie wypowiadała zakazane zaklęcia a Dymitr ochraniał ją. Talos próbował ugodzić Deteroka w serce ale ten rzucił nim i zionoł ogniem, Talos jednak zasłonił się tarczą i trwał tak w ciszy skulony w ciemności z zamkniętymi oczami zobaczył światło które się zbliżało i nagle znikneło. Talos odzknoł się po chwili, Shaiera zebrała dość mocy by uderzyć cało mocą księżyca w Deteroka gdy to zrobiła Deterok stracił na chwile oriętacje i Dymitr zatakował go swym toporem, Talos wyskoczył za stopionej tarczy i ugodził go w serce. Z serca Deteroka zaczoł wydobywać się  płomień który przyspawał rękawice Talosa do rękojeści miecza. Deterok po chwili cały spalony wybuchł czarnym płomieniem niszcząc nieumarłych, wypędzając demony i przeganiając orków nie zostawiając po sobie śladu. Wszyscy świętowali zwycięstwo i dopiero po kilku minutach spostrzegli martwego króla ludzi.
Shaiera i Dymitr wzieli popalone ciało króla i zanieśli je do stolicy zamku Dundah. Tam jego żona Clarysa zaprowadziła ich do miejsca w którym Talos wpatrywał się z nio na choryząt. Tam został pochowany wraz z mieczem który przebił serce władcy demonów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz